“W każdej ze sztuk, i tanecznej, i kulinarnej, przechodzimy różne etapy. Od fascynacji różnorodnością, przez chęć wypróbowania absolutnie wszystkiego, wymieszania aromatów, eksperymentowania..... A kiedy już się napatrzymy i nawąchamy, odwracamy się od pozornej wykwintności i wracamy do tego, co najprostsze. Celebrujemy dobrze znane czynności i z niezachwianą pewnością sięgamy po dobrze znane ingrediencje, odnajdując harmonię w prostocie i naturalnym doborze smaków.”
“Powiedz mi, co mam zrobić, żeby osiągnąć taką mądrość?" Mędrzec patrzy na niego i powiada: "Siadaj." Uczeń siada obok niego i powtarza swoje. "No, powiedz mi, rebe, to co ja mam robić?" Rabin milczy i nie rusza się z zydelka. Siedzą kilka minut w milczeniu. Wreszcie uczeń nie wytrzymuje i pyta "Rebe, czy ja coś źle robię?" Rabin patrzy na niego i odpowiada: "Kiedy ty siedzisz, to siedź. Kiedy ty idziesz, to idź. Ja, kiedy siedzę, to siedzę, a ty już wstałeś i dokądś pędzisz. Ja, kiedy idę, to idę, a ty, kiedy idziesz, to już doszedłeś.”
“Nie wolno nikogo uczyć. Jeśli ktoś nie jest gotowy na lekcję, to chociaż rozwiązanie problemu widzisz jak na dłoni, możesz mówić i mówić, i tak tego nie przyjmie.- A jak już będzie gotowy?- To spotka na drodze kogoś lub zdarzy się coś, co mu to rozwiązanie podsunie.”
“Ludzie, moim zdaniem, mają dwie twarze. Jedną na ulicy, w pracy, w kinie, w autobusie czy w samochodzie. To jest twarz - na Zachodzie musi być - człowieka energicznego. Twarz człowieka, któremu się powiodło lub powiedzie się za chwilę, twarz, którą wypada mieć na zewnątrz, kiedy się spotyka obcych ludzi. I drugą, prawdziwą.”
“-Dobrze, już dobrze – powiedział mistrz, roześmiał się i dodał: - Oczywiście, ludzie ograbieni ze wszystkiego jak my oboje szukają ocalenia u sił nadprzyrodzonych.”
“W Polsce jest w ogóle inny stosunek do pracy. Ludzie czasem są rozpszczeni przez czterdzieści lat systemu, który mieliśmy. A poza tym przez to nasze narodowe poczucie, że jesteśmy stworzeni do czegoś wyższego niż sprzątanie klozetu, zajmowanie się czystością ulic, układanie przyzwoicie asfaltu czy instalowanie rur wodociągowych tak, żeby nie ciekły. To żenująco przyziemne. Do tego w ogóle nie jesteśmy stworzeni. My, którzy jesteśmy pępkiem świata. W moim przekonaniu w dużym stopniu nasz stosunek do pracy wynika z absurdalnego poczuci wyższości. Praca to jest coś właściwie nieistotnego.”
“Jedna z moich maniakalnych pacjentek opisała siebie jako wirujący bączek. Zdawała sobie sprawę z własnej potrzeby nieustannego poruszania się - bycie w ruchu broniło ją przed odczuwaniem czegoś bolesnego. Jednostki maniakalne obawiają się przywiązania, ponieważ boją się nieznośnego bólu w razie utraty bliskiej osoby. Na kontinuum osobowości od psychotycznej do neurotycznej zaburzenie maniakalneplasuje się raczej w obszarze borderline i psychotycznym ze względu na zachodzące w nim stosunkowo prymitywne procesy. W konsekwencji wielu osobom w manii, hipomanii i cyklotymii grozi subiektywne odczucie dezintegracji Ja, przez psychologów nazywane fragmentacją Ja. Osoby w manii boją się po prostu tego, że jeśli się zatrzymają, rozpadną się na kawałki.”